Najfajniejsze cycki na świecie

FeaturedNajfajniejsze cycki na świecie

Czy wiatr może zmienić chłopca w mężczyznę?

Może. Pod warunkiem, że byłby to bardzo silny wiatr. Huragan. Taki, który przygniata drzewa do ziemi, łamie pnie niczym zapałki i wyrywa całe połacie lasu z korzeniami. Wiatr, jak tamten, który wiele lat temu spustoszył Karkonosze i porwał z domów na kilka tygodni wielu leśników, pozbawiając żon ich mężów oraz dzieci ich ojców. Okrutny wiatr. Bezlitosny.

Tamtej nocy, kiedy zostaliśmy sami obudził mnie jej ledwie słyszalny, udręczony szloch. Zszedłem po schodach i stanąłem przed sypialnią rodziców. Drzwi były lekko uchylone, a przez szparę wyciekało żółte, mdłe światło. Znów usłyszałem urywany płacz i przeciągłe westchnienie. Delikatnie pchnąłem drzwi.

Continue reading „Najfajniejsze cycki na świecie”

Pierwszy raz

FeaturedPierwszy raz

Wszystko zaczyna się od kłamstwa!

To zawsze przychodzi znienacka. Jak zła wiadomość. Jak złodziej. Jak nagła śmierć. Nigdy nie wiadomo, kiedy się pojawi. Wcześniej nie daje żadnego znaku. Żadnego sygnału. Nie ostrzega. Co więcej, najpierw cię zwodzi. Kluczy. Oszukuje. No, bo jeszcze wczoraj wydawało się to absolutnie niemożliwe! Nieprawdopodobne. A dzisiaj?

Dzisiaj już niczego nie jesteś pewien.

Continue reading „Pierwszy raz”

Samantha

FeaturedSamantha

Pułkownik to się dopiero znał na kobietach!

Zawsze powtarzał, że nie ma gorszej cholery na tym świecie niż baba. Bardziej fałszywej. Bardziej zawziętej. Wredniejszej. Albo pazerniejszej.

Ale też, jak mawiał z nieukrywanym podziwem – nie ma też bardziej cwańszej.

– Uważaj z tymi babami – mówił często do mnie, spluwając na odległość pięciu najdłuższych kroków, jak kiedyś dokładnie odmierzyłem. – Bo już niejednego porządnego chłopa te france sprowadziły na manowce!

Continue reading „Samantha”

Most Grunwaldzki

FeaturedMost Grunwaldzki

Poznałem kiedyś dziewczynę.

Ale od razu uprzedzam! To nie będzie romantyczna historia. Taka z happy endem. Taka z motylami w brzuchu. Powietrzem o zapachu dzikiego bzu. Albo z cygańską muzyką w tle. Nic z tych rzeczy.

Bo tam nie było motyli.

Bo tam zamiast motyli były inne robale.

Tam były szerszenie!

Continue reading „Most Grunwaldzki”

Kiosk z marzeniami

FeaturedKiosk z marzeniami

Wszystko zaczyna się od marzeń!

Moje największe marzenie zawsze zaczynało się późną wiosną. Albo wczesnym latem. Najtrudniejsze było jednak to, że nigdy nie dawało się określić dokładnego dnia. Kiedy się pojawi. Z każdym tygodniem robiłem się coraz bardziej niespokojny, a moja wrodzona niecierpliwość wystawiana była na ciężką próbę.

Aż tamtego dnia w końcu się spełniło.

Continue reading „Kiosk z marzeniami”

Benek

FeaturedBenek

To były ostatnie takie święta Bożego Narodzenia!

W Wigilię, o świcie, tata wyciągnął mnie z łóżka, pytając, czy pójdę z nim na polowanie. Niemal poczułem się urażony tym pytaniem. Z kolei na moje wątpliwości – na co będziemy polować? – tata odparł enigmatycznie: – Zobaczymy.

Continue reading „Benek”

Telefon wieczorową porą

FeaturedTelefon wieczorową porą

To ci dopiero było wydarzenie!

Po wielu latach oczekiwania zrobili to! W końcu. Założyli linię telefoniczną do naszej leśniczówki. Pamiętam, jak monterzy stawiali cuchnące impregnatem słupy telefoniczne na drodze i jak im w tym gorliwie pomagałem. Miałem wtedy jakieś osiem lat i skoro mieliśmy mieć telefon, czułem się w obowiązku osobiście dopilnować, aby nie odwalili jakiejś fuszerki. Machałem profesjonalnie rękami, żeby dać znak kierowcy koparki, ile jeszcze może podcofać. Krzyczałem, kiedy zbyt słabo zaczepiali liny. Cmokałem z dezaprobatą, gdy wydawało mi się, że słup niezbyt prosto stoi. W końcu dociekałem, kiedy zbyt długo odpoczywali podczas licznych przerw na papierosa.

Continue reading „Telefon wieczorową porą”