„MUJ DZIADEK”

Nawet nie był moim dziadkiem. Takim rodzonym dziadkiem. Był zupełnie obcy. I tylko zwykły przypadek sprawił, że mieszkał za płotem oddzielającym nasz ogród od jego. Tata powiedział, że mieszkał już tam, zanim się sprowadzili z mamą i od zawsze był nieodłącznym elementem mojego dziecięcego krajobrazu.

Złote Tarasy

On jeszcze nie był sam.  Ona już nie miała nikogo. Oboje się pomylili. Co do życia. Jeszcze nie zaczęli go na dobre, a już nieźle oberwali. Zostali poharatani. Do kości. Do krwi. Zranieni. Pogruchotani. Pozbawieni niewinności. Tej naiwnej wiary w lepsze jutro. I w ludzi. W drugiego człowieka. On On […]